Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mulina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mulina. Pokaż wszystkie posty

28 stycznia 2014

Bransoletki z muliny dla opornych

Bransoletki z muliny. Jeśli o nie chodzi, to mam na ich punkcie kota. Zaczęło się to gdzieś w podstawówce, nosiłam je, aż się przecierały i je gubiłam. Wiem że się powtarzam, bo już je wszystkie pokazywałam w tym poście. Jednak wracam do tego, ponieważ Ciocia Samo Zuo poradziła mi, by zrobić tutorial o bransoletkach z napisami. W sumie to znam na to ze 3 sposoby, ale skupię się na tym tradycyjnym. Aby nie była to czarna magia, rozpiszę wszystko od podstaw, dlatego ten post to będzie tasiemiec.


Czuję że, dla nich i całego tego tutorialu mogłabym utworzyć osobnego bloga.


A tak nawiasem mówiąc to, wszystkie są na sprzedaż ^.^

14 grudnia 2013

Znów się motywuję

Tyle rzeczy mówię że zrobię, chcę zrobić a jak zawsze brak funduszy ;_; Będzie koszulka na 100% jeszcze przed świętami. A jak na razie zadowolić was muszę bransoletką. I JEŚLI będzie ładna pogoda/dobre światło to postaram się zrobić tutka na milusie paznokcie. Bardzo milusie.


Mam strasznie dużo pomysłów i chęci na nerki, okładki do zeszytów, koszulki, poduszki, portfele, na dosłownie wszystko. Szkoda tylko że nie mam na to zbyt wiele czasu. Dobre tyle że wszystko zapisuję skrzętnie w zeszyciku i niedługo przerwa świąteczna <u mnie przedłużona jeszcze o praktyki yeah>

Jeszcze tak przypomnę o o fejsbuczku: FACEBOOK

28 września 2013

Szał kumihimo

Dokopałam się w internecie do pewnej techniki wykonywania bransoletek. Japońska, łatwa do nauczenia. You Tube pod hasłem "kumihimo" na start daje kilka filmików instruktażowych. Wspaniale wyglądają plecione ze sznurków: lnianych, woskowanych, wstążek, rzemyków. Niestety nic z tego nie posiadam i na razie musiałam zadowolić się muliną.


Zabrałam się z sploty okrągłe i płaskie. Takie czyste i malutkie potraktowałam jako trening przed czymś ambitniejszym.



Te czekają na ładne wykończenia. Mam nadzieję że nie będę zbyt długo leżeć.



Zaczęła się szkoła i nagle na nic nie mam czasu. Typowe pewnie zjawisko pośród bloggerów. 
Od wakacji pracuję nad czymś większym. Czymś co wymaga mnóstwa szablonów, wycinania i malowania. Chciałam wszystko zrobić na raz i wrzucić, nie rozbijając tego na kilka postów, ale chyba to mi się nie uda. Postaram się mocniej. 

26 maja 2013

Ice Dragon

Nadmiar wolnego czasu i nagle naszła mnie chęć by... haftować. Więc odkopałam smoka, którego zaczęłam naprawdę kupę czasu temu. Szczerze byłam zdziwiona że zaczęłam to tak dawno a tak ładnie trzymałam się by wszystkie krzyżyki układały się w jedną stronę.

Haftować nauczyłam się w podstawówce. Miałam to szczęście że jedna z nauczycielek prowadziła kółko hafciarskie. Chodziłam na nie dwa lata. Nawet startowałam do konkursów, co lepsze zajmowałam miejsca na podium. Mówili mi że haft krzyżykowy jest trudniejszy ale ja co do tego mam inne odczucia.

Ten smok jest chyba pierwszą taką poważniejszą rzeczą, za którą się zabrałam. Odnalazłam go bez głowy i części skrzydła.


Leniwymi popołudniami dorobiłam to czego mu brakowało. Teraz mocno myślę nad wykończeniem. Wszyć go gdzieś? Czy może macie jakieś lepsze pomysły? Czekam na wszelkie podpowiedzi w tej sprawie.


Do następnego :D

20 maja 2013

Bracelets again

Tak. Znów bransoletki. Nie nudzą mi się w dodatku zajmują dużo mniej miejsca niż malowanie koszulek czy szycie. Dlatego podejrzewam ze pojawi się ich tu jeszcze całkiem sporo.

Kolejna zrobiona specjalnie na życzenie i trzy, które powstały z resztek i ścinków. Zostaje mi ich zawsze całkiem sporo i moje skąpe serce kraja się gdy je wyrzucam. Te trzy do wzięcia tak samo jak te z tego posta. Wymienię na coś sprzedam z wielką chęcią.


Posypały mi się także prośby o koszulki albo napisy, więc w następnych dniach możliwe że coś znów zmaluję. Czekam tylko na koszulki i do dzieła!

13 maja 2013

Bracelets, bracelets.

Obiecane bransoletki z muliny. Zaczęłam się w to bawić dobrych parę lat temu. Pokazała mi to ciocia, później sięgnęłam do internetu. I tak powstawały kolejne i kolejne, czasem którąś komuś się dało, czasem opchnęło. Nabierałam wprawy i sięgałam po coraz trudniejsze wzory. Swoich jeszcze nie tworzę ale nigdy nie mówmy nigdy.
Zapał do tego mam tez dzięki temu że dostałam od babci całe pudełko po butach mulin i kordonków. Różne kolory, odcienie po prostu momentami jestem z siebie dumna jak ładnie uda mi się dopasować barwy.




 Dla koleżanki na specjalne życzenie :D



Przyczepiam je do bandanek, a te z kolei zawiązuję na nodze/nogach. Nie chce ze szybko spodni poniszczyć.

Nie tylko mulina u mnie rządzi jeśli chodzi o bransoletki. Próbowałam stworzyć bransoletkę metodą koralikowo szydełkową. Za którymś podejściem nawet mi się to udało. Tylko teraz przydałyby mi się ładne koraliki i mniejsze szydełko. Rozglądam się też za sznurkami woskowanymi i wykończeniami do biżuterii.



I szczerze z chęcią odsprzedam którąś ze zdjęć albo wymienię na coś przydatnego. Ewentualnie mogę zrobić na indywidualne życzenie. Jestem otwarta na propozycje ^-^

Popularne posty