Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ćwieki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ćwieki. Pokaż wszystkie posty

28 sierpnia 2015

Ćwiekowane jeansy z bandaną

Baltikony, jarmarki, jakieś wyjazdy ... Niestety, to wszystko już za nami, zaraz przyjdzie nam wrócić do szkolnej rzeczywistości, mi na szczęście niestety już tylko na ostatni rok. Czuję, że czeka mnie bardzo dużo nauki do matury i olimpiady. Staram się nie myśleć o tym, że we wtorek będzie trzeba znów wsiąść do tego samego autobusu, wysiąść na tym samym przystanku, przejść przez kładkę nad torami, potem szarym tunelem, by wejść do szkoły, jednak moja klasa usilnie stara się przypomnieć mi o tym, że ten ostatni wspólny rok właśnie się zaczyna. 


Tym razem przygotowałam dla Was tutaj jeansowe spodenki. Zrobiłam je na zeszłorocznym Jarmarku Dominikańskim. Wszyty ręcznie kawałek bandany i dobite trochę ćwieków. Myślę, czy nie powtórzyć tego motywu na innych spodenkach, lecz w innej kolorystyce, np.: czarne spodenki z czerwoną bandaną?





Chcecie bym zrobiła post opisujący moje wakacje? Czy raczej wchodzicie tutaj w celu oglądania rzeczy, które tworzę? Mogłabym wygrzebać trochę zdjęć i zamieścić je tutaj, również dla siebie na przyszłość. Miło będzie się je później oglądało i wspominało, choć zakładałam, że blog nie będzie prywatny i będę unikała tego typu "występków".

Napiszcie mi w komentarzach, co o tym sądzicie :)

22 maja 2015

Opaski z różami

Umieram myśląc o tym, że teraz najbliższe wolne dni, będą dopiero po 26 czerwca. A ja ostatnio rozleniwiłam się okropnie, jeśli chodzi o prowadzenie bloga. Jest już prawie połowa końcówka maja, a tu cisza od kwietnia :<
Przeglądając folder zauważyłam, że ilość zdjęć z ubraniami, drastycznie maleje. Zostają same akcesoria, dodatki, notesy i inne rzeczy. Dlatego też możecie się spodziewać powoli lekkiego wysypu różnego rodzaju dodatków :)
Zaczęłam też robić dużo rzeczy w klimacie bardziej fantasy i LARPowym, ponieważ wybieramy się z Ciocią Samo Zuo na kolejny konwent. Cały dywan mam usiany nitkami lnu, a na karniszu zawieszone pęki bzu do ususzenia. Mam zamiar temu poświęcić osobnego posta, gdzie zbiorę wszystko, co zostało wyczarowane na ten wyjazd. Wierzę też, że uda mi się urozmaicić ten post zdjęciami z samego konwentu, kiedy to będziemy latały w klimatycznych kieckach, najprawdopodobniej w rogach, obwieszone jak straganiarki piórami, kamykami, sakiewkami i talizmanami.



Robię i robię i robię te wianki i jakoś końca nie widzę. Wychodzą coraz lepiej, zamówiłam też inny rodzaj kwiatków, ale nie załapał się na zdjęcia. Coś czuję, ze wykorzystam je przy ozdabianiu rogów, o których tyle mówię, a wciąż ich Wam nie pokazałam. Dodam na zachętę, że postaram się skombinować jak najładniejsze zdjęcia w nich, oraz to, że dorobiły się rodzeństwa.






O dostępność tych opasek dopytujcie się na fanpage'u: FINQ DIY. W zasadzie jeśli macie jakiekolwiek pytania, kierujcie je tam - odpowiadam najszybciej ^^






Wiem, że nieco zaniedbałam bloga, za to fanpage rozwija się bardzo prężnie. Tam dużo częściej chwalę się wam nowościami, które ciągle wymyślam. Mam nadzieję, że wybaczycie mi ta baardzo długą nieobecność i ze ta ilość zdjęć rekompensuje to, choć trochę. Jeśli nie, to łapcie tę stylizację na "Statuę Wolności".

\

Do następnego wpisu :)

30 kwietnia 2015

Blue studded shorts!

To ile czasu zajmuje mi zebranie się do kupy, by kolejnego posta napisać to jest po prostu magia. Dłużej zajmuje mi podjęcie decyzji o tym, co tym razem wrzucić, jak to kreatywnie opisać, niż sam proces twórczy. Ale, ale, przejdźmy jednak do tematu posta, którym tym razem są bardzo proste spodenki. Wystarczyło, że je odrobinę porwałam i oćwiekowałam, by nabrały odrobinę charakterku i pazura.
Takie szorty mogą być dla mnie bazą do prawie każdego letniego stroju. Pasują chyba do 90% koszulek w mojej szafie. Po za tymi mam jeszcze jedne, które pokażę wam za jakiś czas.


 Chciałabym, by majówka była na tyle ciepła, bym mogła spokojnie wyjść na dwór w spódniczce bez obawy, że zamarznę 10 korków od domu. Prognozy pogody na ten weekend są przeróżne, optymiści mówią, że będzie 30 stopni, pesymiści, że tyle, to chyba przez wszystkie trzy dni łącznie.




Artystyczne zdjęcia dziur~


Powoli zabieram się za przygotowania do jarmarku i Baltikonu. Pokładam wielkie nadzieje w tym konwencie i wiem, że muszę przygotować odpowiednią ilość materiałów, dlatego znając moje żółwie tempo, zaczynam już teraz :P

W końcu też wyposażyłam się w klej na gorąco i zamontowałam już na dobre swoje rogi >:D Mam nadzieję, że uda mi się niedługo uchwycić je jakoś przyzwoicie na zdjęciach, żebym mogła się nimi pochwalić! 

PS. Przez majówkę planuję zmontować kolejne rogi ^^

7 kwietnia 2015

Różowo fioletowe spodenki z wysokim stanem i ćwiekami

Hej potworki!
Mam zamiar przegonić tę paskudną pogodę wrzucając właśnie takie cudne i kolorowe spodenki! Zafarbowane, wybielone i oćwiekowane. Były świetne, bardzo dużo ludzi zatrzymywało się przy naszym stoisku, tylko po to, by spytać się o ich cenę lub chociaż tylko popatrzeć <i je wymacać>. Ich różowo niebieską wersję możecie zobaczyć tutaj :)


Nie mam weny się dzisiaj rozpisywać, zaraz muszę przebiec się po mieście, zahaczyć wszystkie lumpeksy, pasmanterię i lekarza. W dodatku wracam najprawdopodobniej od jutra do szkoły, więc wypadałoby coś powtórzyć, albo zacząć robić testy do olimpiady. Będziecie trzymać za mnie kciuki? To już za dwa tygodnie!




Trzymajcie się ciepło, bo pogoda nas nie rozpieszcza. I powinniście być czujni. Szykuję dla was kolejne rozdanie. Dopiero zakończyliśmy jedno, ale to wcale nie oznacza, że nie mogę zrobić kolejnego :)

30 marca 2015

Obróżki, tak dużo obróżek!

Wpadłam na pomysł, by zasypać Was obróżkami. Strasznie przyjemnie mi się je tworzy i czuję, że nabieram pewnej wprawy. Zaczynam realizować pomysły "z wyższej półki", na które kiedyś nie mogłam sobie pozwolić, ze względu na braki w materiałach. Teraz jestem dobrze wyposażona i uzbrojona po zęby w nożyczki, skalpele i obcęgi. To chyba wyższy poziom twórczości, gdy chcąc dojść do szafy, muszę pokonać tor przeszkód, stworzony z testów, wstążek, linek, gum i "manekina". Świetnie zastępuje to też poranną rozgrzewkę.

Jako pierwsza, chyba wasza ulubiona <przynajmniej tak ją wychwalacie w komentarzach na facebooku <3 >. Pamiętajcie o tym, że jeszcze tylko do jutra możecie zgłaszać się do rozdania, w którym do wygrania jest ta obróżka, uprząż i naszywki :3

 


Od osoby, która ją wygra wyłudzę jakieś zdjęcie w niej <mwhaha>, a potem wrzucę je na fanpaga <mwahaha x2>. Ten kto wygra uprząż, też jest zobligowany wysłać mi zdjęcie <ale to do prywatnego folderu>.







Patrzcie jakie urocze stadko obróżek zalęgło mi się w pokoju. Nie mam serca wyrzucać ich na to zimno <wiosna, taka ciepła>, więc może jest tu ktoś chętny, by przygarnąć którąś pod swój dach i ofiarować jej odpowiednią ilość ciepła i miłości? 

Do zobaczenia w następnych postach potworki :D

20 marca 2015

Ótta - Wybielane spodenki z dziurami

Przygrzało nieco w ostatnim tygodniu. Boję się wracać do szkoły, zawsze jak mnie nie ma musi się wydarzyć coś ważnego i nie wiem, co się wokół mnie dzieje. No i przytłacza mnie myśl, że będę musiała nadrabiać cały tydzień. Na samą myśl o tym już rozbolała mnie głowa :< 


Dlaczego Ótta? Bo coraz bardziej doceniam płytę "Ótta" od Sólstafir. Zawiera 8 utworów, gdzie nazwa każdego została zaczerpnięta z podziału dnia na różne pory. Ótta oznacza okolice godziny 3:00. O tej porze noc zaczyna tracić na swojej mocy, a słońce nieśmiało rozbija ciemność. Tak też kojarzą mi się te spodenki. A konkretniej ze świtem, zaczynającym się nawet przed 3:00, który zastał nas w centrum Gdańska na jarmarku.
Szary świt.


Nieskromnie powiem, że jestem z nich niezmiernie dumna, bo uważam, że wyszły świetne. Trochę wybielacza, ćwieków i dziur i wyszło mi takie cudo. Mam tyle pomysłów teraz i tyle chęci, a jednocześnie mam dość siedzenia w domu. Jutro muszę wyjść, chociażby do innego domu, by trasa mój pokój-lodówka-komputer w końcu się zmieniła.



Chyba od samego myślenia o konwencie zacznę oglądać anime. Jak znacie coś dobrego w klimacie horror/thriller to możecie mi podesłać, z chęcią zapoznam się z tym. Albo jakiś ciekawy serial. Książkę. Albo swój blog.

Tak się rozpędziłam z dodawaniem postów, że nie pozostaje mi nic innego niż: do jutra!

18 marca 2015

Katana z ekranem Guns'n Roses i naszywki

No i już na początku muszę nieco was rozczarować. Uwierzcie mi, że mnie boli to bardziej, ale nie mam żadnych zdjęć gotowej katany. Prawie. Na szczęście Ola podesłała mi zdjęcie :D Mam nadzieję, że chociaż odrobinę wynagrodzi to Wam brak innych zdjęć.


Chciałam, by katana jak najlepiej wpasowała się w wyobrażenia Oli. Dlatego pytałam się jakie ułożenie naszywek bardziej jej pasuje. Poniżej możecie zobaczyć jak jeszcze leżą na katanie nie przyszyte. Na plecach wylądował ten ekran Guns'n Roses. Po za tym dodałam jeszcze ćwieków.


Od dawna marzę też o katanie dla siebie. Problem w tym, że mam względem niej takie wymagania, że ciężko jest mi znaleźć cokolwiek, co by je spełniło. Czarna, dopasowana, w miarę krótka. Może zacznę szukać na działach dziecięcych?


Przejdźmy do naszywek! Na konwent zrobiłam ich mnóstwo! Najpierw porcyjka pastel gothowych, które robiło się bardzo przyjemnie, bez żadnych szablonów. Następnie dwa razy więcej naszywek muzycznych! Część z nich jest nadal u mnie, więc o dostępność pytajcie najlepiej w wiadomości na fanpag'u Finq DIY.





I ostatnie trzy naszywki, robione dla kolegi i jego kumpli. Mam nadzieję, że zdjęcia oddają dobrze tą jadowitą zieleń.





Tak po za wszystkim: śledźcie uważnie fanpage Finq DIY! Gdy wybije 500 polubień ruszam z rozdaniem! Do wygrania będą ciekawe rzeczy, więc bądźcie czujni!

Popularne posty