Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niebieski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niebieski. Pokaż wszystkie posty

28 sierpnia 2015

Ćwiekowane jeansy z bandaną

Baltikony, jarmarki, jakieś wyjazdy ... Niestety, to wszystko już za nami, zaraz przyjdzie nam wrócić do szkolnej rzeczywistości, mi na szczęście niestety już tylko na ostatni rok. Czuję, że czeka mnie bardzo dużo nauki do matury i olimpiady. Staram się nie myśleć o tym, że we wtorek będzie trzeba znów wsiąść do tego samego autobusu, wysiąść na tym samym przystanku, przejść przez kładkę nad torami, potem szarym tunelem, by wejść do szkoły, jednak moja klasa usilnie stara się przypomnieć mi o tym, że ten ostatni wspólny rok właśnie się zaczyna. 


Tym razem przygotowałam dla Was tutaj jeansowe spodenki. Zrobiłam je na zeszłorocznym Jarmarku Dominikańskim. Wszyty ręcznie kawałek bandany i dobite trochę ćwieków. Myślę, czy nie powtórzyć tego motywu na innych spodenkach, lecz w innej kolorystyce, np.: czarne spodenki z czerwoną bandaną?





Chcecie bym zrobiła post opisujący moje wakacje? Czy raczej wchodzicie tutaj w celu oglądania rzeczy, które tworzę? Mogłabym wygrzebać trochę zdjęć i zamieścić je tutaj, również dla siebie na przyszłość. Miło będzie się je później oglądało i wspominało, choć zakładałam, że blog nie będzie prywatny i będę unikała tego typu "występków".

Napiszcie mi w komentarzach, co o tym sądzicie :)

29 stycznia 2015

Please Die - koszulka

Jakby było wam jeszcze mało pastel gothu tutaj, to dorzucam jeszcze jedną koszulkę. Przekaz prosty i dobitny.



Jedna z ostatnich chyba barwionych przy pomocy farb akrylowych, a nie barwników. Efekty jakie są to widać, myślę, że jak na niewielkie doświadczenie w tie - diy, nie wyszła najgorzej, tak samo jak jej poprzedniczki (dobra, to była jedna z pierwszych <dlatego róż i niebieski są tak bardzo rozmyte> po prostu później doczekała się swojej publikacji tutaj).



To na dzisiaj tyle pastelowe potworky :>

19 października 2014

Niebiesko - różowe spodenki z ćwiekami

Zaczyna się jesień, rano jest już mroźno, a ja od ponad miesiąca nie widziałam nikogo w krótkich spodenkach. Idealna okazja by wrzucić kolorowe, letnie szorty. Może dzięki mnie ktoś wpadnie w jesienna depresję z tęsknoty za minionym latem :P


Pamiętam, że robiłam je w jednym jedynym dniu wolnym od jarmarku <wybrałyśmy się wtedy z Pauliną dorobić trochę towaru :D>. Cały dzień miałam wtedy zaplanowany od początku do końca. Ufarbowane zostały w domu, a wykończenia zyskały na Jarmarku.


Ja, mistrz planowania i organizacji czasu wolnego, poplamiłam wybielaczem i przyszyłam ćwieki w Gdańsku. Wtedy, nagle, znajdowały się osoby zainteresowane naszym stoiskiem, albo też raczej tym, nad czym się pochylałam, by przytwierdzić kolejnego niesfornego ćwieka.




Zostało mi jeszcze trochę tych barwników i przy okazji <no bo jak miałam już rozrobiony barwnik> wrzucałam do niego różne rzeczy. Przykładowo koszulka DO NOT STARE AT ME. I trzy inne ciuchy, które pokażę wam w przyszłości.

26 maja 2013

Ice Dragon

Nadmiar wolnego czasu i nagle naszła mnie chęć by... haftować. Więc odkopałam smoka, którego zaczęłam naprawdę kupę czasu temu. Szczerze byłam zdziwiona że zaczęłam to tak dawno a tak ładnie trzymałam się by wszystkie krzyżyki układały się w jedną stronę.

Haftować nauczyłam się w podstawówce. Miałam to szczęście że jedna z nauczycielek prowadziła kółko hafciarskie. Chodziłam na nie dwa lata. Nawet startowałam do konkursów, co lepsze zajmowałam miejsca na podium. Mówili mi że haft krzyżykowy jest trudniejszy ale ja co do tego mam inne odczucia.

Ten smok jest chyba pierwszą taką poważniejszą rzeczą, za którą się zabrałam. Odnalazłam go bez głowy i części skrzydła.


Leniwymi popołudniami dorobiłam to czego mu brakowało. Teraz mocno myślę nad wykończeniem. Wszyć go gdzieś? Czy może macie jakieś lepsze pomysły? Czekam na wszelkie podpowiedzi w tej sprawie.


Do następnego :D

Popularne posty