Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naszywki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naszywki. Pokaż wszystkie posty

18 marca 2015

Katana z ekranem Guns'n Roses i naszywki

No i już na początku muszę nieco was rozczarować. Uwierzcie mi, że mnie boli to bardziej, ale nie mam żadnych zdjęć gotowej katany. Prawie. Na szczęście Ola podesłała mi zdjęcie :D Mam nadzieję, że chociaż odrobinę wynagrodzi to Wam brak innych zdjęć.


Chciałam, by katana jak najlepiej wpasowała się w wyobrażenia Oli. Dlatego pytałam się jakie ułożenie naszywek bardziej jej pasuje. Poniżej możecie zobaczyć jak jeszcze leżą na katanie nie przyszyte. Na plecach wylądował ten ekran Guns'n Roses. Po za tym dodałam jeszcze ćwieków.


Od dawna marzę też o katanie dla siebie. Problem w tym, że mam względem niej takie wymagania, że ciężko jest mi znaleźć cokolwiek, co by je spełniło. Czarna, dopasowana, w miarę krótka. Może zacznę szukać na działach dziecięcych?


Przejdźmy do naszywek! Na konwent zrobiłam ich mnóstwo! Najpierw porcyjka pastel gothowych, które robiło się bardzo przyjemnie, bez żadnych szablonów. Następnie dwa razy więcej naszywek muzycznych! Część z nich jest nadal u mnie, więc o dostępność pytajcie najlepiej w wiadomości na fanpag'u Finq DIY.





I ostatnie trzy naszywki, robione dla kolegi i jego kumpli. Mam nadzieję, że zdjęcia oddają dobrze tą jadowitą zieleń.





Tak po za wszystkim: śledźcie uważnie fanpage Finq DIY! Gdy wybije 500 polubień ruszam z rozdaniem! Do wygrania będą ciekawe rzeczy, więc bądźcie czujni!

19 lutego 2014

Powroty bywają ciężkie -naszywki

To uczucie wstydu, gdy uświadamiasz sobie, że przez prawie miesiąc niczego nie opublikowałaś. Mimo że mam pomysły na posty. Brakuje mi czegoś. Czasu.
Praktyki się skończyły, bardzo je sobie chwalę, bo porównując z resztą klasy miałyśmy najlepiej <btw. powinnam własnie pisać sprawozdanie, fuck da sys> Praktyki miałam w 4* hotelu w moim mieście i załapałam się do pracy na sezon. Urodzona w czepku. Długo nie będę mogła przyzwyczaić się do szkoły, bo ostatnio byłam w niej 20 grudnia. Takie tam małe wakacje.



I w te małe wakacje udało mi się wyprodukować trochę naszywek dla znajomych. Część z nich pójdzie na katanę Maćka, jedna na moją kostkę. Ta katana będzie do mnie wracać jak bumerang, czuję to.






Moja mała duma. Najtrudniejsze było samo wycinanie, malowanie to już czysta przyjemność.






Popularne posty