9 lipca 2015

KAWAII in the streets SENPAI in the sheets

Tak jak wspominałam przy poprzednim poście: powracam na bloga. Postanowienie noworoczne o regularnym dodawaniu postów udało mi się utrzymać do kwietnia. Dobrze żarło i zdechło. Patrzmy w przyszłość, to co było już nie wróci, a jedyne co mogę zrobić, to się znów poprawić. Trzymajcie tylko kciuki bym za szybko się nie poddała. Wasze komentarze, nawet te anonimowe, na pewno przypomną mi, że jednak ktoś to czasem czyta i że jeszcze warto. Czasem myślę, czy nie przenieść się już tylko na fp.


Dzisiaj zdjęcia uroczej podusi, którą zrobiłam na Shinobi II - Walentynki. Mam nadzieję, że osoba, którą ją kupiła <i targała potem po całym konwencie>, to kiedyś przeczyta, bo pozdrawiam gorrrąco <3



Przeglądając folder ze zdjęciami widzę, że mam ogromne zaległości i mnóstwo rzeczy Wam do pokazania. Zaczęłam robić kolejne rzeczy na jarmark, a te poprzednie nie zostały nawet jeszcze opublikowane :<


Zdjęcia robione już w ostatniej chwili, już na konwencie. Z tego co pamiętam skończyłam ją dzień wcześniej, tuż przed położeniem się spać. Teraz na Baltikon planuję zrobić kolejną. Powtórzyć ten wzór, czy może poszukać jakiegoś innego? Może... z Adventure Time?

8 lipca 2015

Konkurs na facebooku!

Wpadłam tutaj co prawda tylko na chwilkę, ale mam bardzo ważne i ciekawe wieści! Na fanpage'u toczy się rozdanie, w którym wygrać możecie BON NA 35 zł. Wszystkie zasady znajdziecie przechodząc na fanpage, poprzez kliknięcie tego zdjęcia lub po wejściu w ten link: 

https://www.facebook.com/158567897662263/photos/a.158750884310631.1073741828.158567897662263/412511202267930/?type=1&theater



Dlaczego bon? Ponieważ jest to najbardziej uniwersalne i powinno pasować wszystkim. Zawsze mam ogromny dylemat, co wybrać i czy będzie pasowało osobie, która to wygra. Raz już spotkałam się z sytuacją, w której osoba z pierwszym miejscem w rozdaniu, wolała jednak nagrodę o mniejszej wartości.

Druga bardzo ważna sprawa, to BALTIKON. Będę tam! Jako jeden z wystawców. Będę miała stoisko jak zawsze z Ciocią Sam Zuo oraz po raz pierwszy z Zuzanną Wiewórką - Wypalanie w drewnie. Zachęcam Was również do składania zamówień na fp z odbiorem na Baltikonie :) Więcej informacji już wkrótce, postaram się jak najszybciej jak się da poinformować Was, jak odnajdziecie nasze stoisko i co na nim znajdziecie!

A już niedługo postaram się wrócić do rzetelnego pisania na blogu :)

8 czerwca 2015

Spring enchanted in bottles

Tak mało ostatnio tu wrzucam, a obserwatorów wciąż przybywa, jak miło <3 Patrząc na statystyki, które poleciały ostro w dół ostatnio, postanowiłam wziąć się ostro za siebie. Mam tyle rzeczy Wam do pokazania, że ciężko jest mi się zdecydować na jedną konkretną rzeczy i będę łączyła je w większe posty. No i zrobi się tu dość LARPowo i magicznie, ponieważ ostatnio weekend spędziłam w Baninie na V SPOT-kanie z larpami. Było super pozytywnie, mimo, że zarwałam kolejną nockę z rzędu, to wróciłam naładowana energią, której bardzo było mi potrzeba.


Ametystowe drzewko mogliście obejrzeć jakiś czas temu na fanpage'u. Drzewko, powszechnie nazywane drzewkiem szczęścia, przyniesie podwójną moc każdemu, kto lubi ametysty. Jest dość duże i ciężkie, ma 7 cm średnicy i bardzo długi łańcuszek.



Z buteleczkami za to związana jest pewna historia. Otóż, będąc mistrzem marketingu, wystarczyło ustawić je na brzegu stołu, by każda nieostrożna sierotka zrzucała je na ziemię w trakcie oglądania. Niestety udało mi się w ten sposób sprzedać tylko jedną, ponieważ Grzesiu jest chyba chroniony przed swoją pierdołowatością, bo pomimo tego, że zrzucił połowę na ziemię, nie zbił żadnej.


Korzystając z wiosny i jej uroków zaklęłam w buteleczkach pięknie pachnący bez. Mimo, że ususzony, pomaga przywołać w pamięci zapach tych kwiatów.





Skrawki ptasich piór dodadzą lekkości kroku. Przyda się, zwłaszcza gdy wstając, przez przypadek pierwsza podłogi dotknie lewa stopa.




A to piórko może być dla Was zwiastunem kolejnej, bardziej pierzastej przygody, która pożarła chyba trzy igły do szycia! Zdjęcia już wkrótce :)



22 maja 2015

Opaski z różami

Umieram myśląc o tym, że teraz najbliższe wolne dni, będą dopiero po 26 czerwca. A ja ostatnio rozleniwiłam się okropnie, jeśli chodzi o prowadzenie bloga. Jest już prawie połowa końcówka maja, a tu cisza od kwietnia :<
Przeglądając folder zauważyłam, że ilość zdjęć z ubraniami, drastycznie maleje. Zostają same akcesoria, dodatki, notesy i inne rzeczy. Dlatego też możecie się spodziewać powoli lekkiego wysypu różnego rodzaju dodatków :)
Zaczęłam też robić dużo rzeczy w klimacie bardziej fantasy i LARPowym, ponieważ wybieramy się z Ciocią Samo Zuo na kolejny konwent. Cały dywan mam usiany nitkami lnu, a na karniszu zawieszone pęki bzu do ususzenia. Mam zamiar temu poświęcić osobnego posta, gdzie zbiorę wszystko, co zostało wyczarowane na ten wyjazd. Wierzę też, że uda mi się urozmaicić ten post zdjęciami z samego konwentu, kiedy to będziemy latały w klimatycznych kieckach, najprawdopodobniej w rogach, obwieszone jak straganiarki piórami, kamykami, sakiewkami i talizmanami.



Robię i robię i robię te wianki i jakoś końca nie widzę. Wychodzą coraz lepiej, zamówiłam też inny rodzaj kwiatków, ale nie załapał się na zdjęcia. Coś czuję, ze wykorzystam je przy ozdabianiu rogów, o których tyle mówię, a wciąż ich Wam nie pokazałam. Dodam na zachętę, że postaram się skombinować jak najładniejsze zdjęcia w nich, oraz to, że dorobiły się rodzeństwa.






O dostępność tych opasek dopytujcie się na fanpage'u: FINQ DIY. W zasadzie jeśli macie jakiekolwiek pytania, kierujcie je tam - odpowiadam najszybciej ^^






Wiem, że nieco zaniedbałam bloga, za to fanpage rozwija się bardzo prężnie. Tam dużo częściej chwalę się wam nowościami, które ciągle wymyślam. Mam nadzieję, że wybaczycie mi ta baardzo długą nieobecność i ze ta ilość zdjęć rekompensuje to, choć trochę. Jeśli nie, to łapcie tę stylizację na "Statuę Wolności".

\

Do następnego wpisu :)

Popularne posty