9 lipca 2015

KAWAII in the streets SENPAI in the sheets

Tak jak wspominałam przy poprzednim poście: powracam na bloga. Postanowienie noworoczne o regularnym dodawaniu postów udało mi się utrzymać do kwietnia. Dobrze żarło i zdechło. Patrzmy w przyszłość, to co było już nie wróci, a jedyne co mogę zrobić, to się znów poprawić. Trzymajcie tylko kciuki bym za szybko się nie poddała. Wasze komentarze, nawet te anonimowe, na pewno przypomną mi, że jednak ktoś to czasem czyta i że jeszcze warto. Czasem myślę, czy nie przenieść się już tylko na fp.


Dzisiaj zdjęcia uroczej podusi, którą zrobiłam na Shinobi II - Walentynki. Mam nadzieję, że osoba, którą ją kupiła <i targała potem po całym konwencie>, to kiedyś przeczyta, bo pozdrawiam gorrrąco <3



Przeglądając folder ze zdjęciami widzę, że mam ogromne zaległości i mnóstwo rzeczy Wam do pokazania. Zaczęłam robić kolejne rzeczy na jarmark, a te poprzednie nie zostały nawet jeszcze opublikowane :<


Zdjęcia robione już w ostatniej chwili, już na konwencie. Z tego co pamiętam skończyłam ją dzień wcześniej, tuż przed położeniem się spać. Teraz na Baltikon planuję zrobić kolejną. Powtórzyć ten wzór, czy może poszukać jakiegoś innego? Może... z Adventure Time?

4 komentarze:

  1. Jak dla mnie za dużo kolorów :) Ogółem jest minimalistką, więc wszystko to, co kolorowe i fikuśne mi nie odpowiada. Ale powiem ci, że naprawdę ładnie ci to wyszło (nie zważając na kolorki :P). Zazdroszczę talentu oraz wyczucia! ♥

    Pozdrawiam,
    ♥ Kolczykowe cuda ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Poduszka prezentuje się kapitalnie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny blog! :)
    Zapraszam również do siebie. http://paulinanowaczyk.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń

Popularne posty